grafomania
at ownlog '06
Link 31.05.2006 :: 00:12 Komentuj (4)
Upał straszny. Powietrze stoi całą dobę. Śpimy nago , wycieramy pot z naszego 14 miesięcznego synka. Płacze z gorąca. Na tym kontynencie wszystko jest wielkie, dżdżownice, robaki, silniki, krople deszczu i potu. Na dodatek nigdzie nie chcą wynająć nam mieszkania bo wiedzą , że synek mały. A on przecież nigdy nie płacze. Nawet gdy słońce prawie go parzy. Wczoraj , na nagrzanym tarasie, przeplatanym belkami popękanego wysuszonego drewna z obłażącym lakierem w kolorze gówna wystawiliśmy miednicę z wodą i nasz synek miał basen. Pluskał się , wchodził do wody i wychodził z niej. Cieszyliśmy się, że chociaż przez trochę dnia mokry jest od wody a nie od potu. Jeszcze trochę. Przetrwamy.

p.s. mam ochotę rzygnąć na monitor. Gdy pomyślę jak bardzo nie dorastam do tego co od siebie wymagam to żołądek mi się boleśnie ściska i mam ochotę srać z bólu i strachu, że to wszystko. Niczego nie osiągnę, nie napiszę, nie nakręcę i nic i nikt do mnie nie wróci.






pisz do grafomana mail